Jakoś tak się składa, że co pewien czas pojawiają się u nas w piątkowym cyklu blogi kulinarne. Nie wiem, czy to pisanie o gotowaniu jest tak wdzięcznym tematem, czy też po prostu gotowanie wymaga od kucharza serca i szczerości, dlatego te blogi są tak fajne. A może najzwyczajniej w świecie lubimy gotować dla naszych dzieci i wiedzieć, co mają na talerzu, a nikt nie pokusił się jeszcze o wydanie książki z przepisami na zdrowe i ciekawe dania? W takim razie dziś kolejna wirtualna książka kulinarna, na razie niewielkich rozmiarów, bo zaczęła się pisać w tym roku, ale wygląda obiecująco. Przed Wami nie całkiem normalny blog kulinarny pisany przez całkiem normalną mamę, której od zawsze pomaga w gotowaniu, a przynajmniej bardzo się stara, pewna młoda dama.









